pexels.com

Bezpieczny kredyt część 2: kruczki w umowach

29 czerwca, 2016

W drugim artykule dotyczącym kredytów mieszkaniowych przedstawimy kilka przykładów zapisów, które mogą, a co ważne nie powinny znaleźć się w umowie kredytu mieszkaniowego. Kilka lat temu, w trakcie boomu w mieszkaniówce umowy kredytowe pełne były kruczków prawnych, które stawiały banki w zdecydowanie uprzywilejowanej pozycji względem kredytobiorcy. Dzisiaj sytuacja wygląda o wiele lepiej, nadal jednak w takich umowach zdarzają się zapisy, na które trzeba uważać.

Umowy są nieraz skonstruowane w sposób, który ułatwia ukrycie w gąszczu standardowych zapisów, tych nie do końca zgodnych z prawem. Wyłapywaniem tych ostatnich zajmuje się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który co jakiś czas podaje do opinii publicznej informacje o próbach nadużyć ze strony bankowców. Na co więc trzeba uważać, aby nie zepsuć sobie radości z zakupu nowego mieszkania w Kielcach?

W pierwszej kolejności warto się przyjrzeć wszelkiego rodzaju promocjom. Zwykle banki zaznaczają, że mają one charakter czasowy. Na przykład, bank przez pierwsze pół roku spłaty kredytu nie będzie pobierał marży kredytowej od klienta. Po upływie tego czasu marża jednak powróci i często może ona być znacznie wyższa od oferty konkurencji.

Czytając umowę kredytu hipotecznego oraz wszelkie do niej załączniki warto zwracać uwagę na nawet z pozoru niewinnie wyglądające kwestie, jak obecność, albo brak pojedynczych słów. Przykładem mogą być tabele opłat i prowizji, których zapisy mówią nie o wysokości, lecz o minimalnej wysokości opłat. Daje to instytucji finansowej tak naprawdę możliwość ustalenia stawek opłat na dowolnym poziomie.

Instytucje finansowe mają skłonność do stosowania zapisów przyznających im specjalne uprawnienia. Można tu wymienić możliwość przeprowadzania inspekcji mieszkania stanowiącego zabezpieczenie przyznanego kredytu hipotecznego. W takich wypadkach nie dość, że nie ma informacji, w jakim terminie takie kontrole miałyby przebiegać, to jeszcze mogą pobierać za nie opłaty.

Kolejnym przykładem może być możliwość zmiany warunków kredytu w określonych wypadkach. Na przykład uzależnienie warunków kredytu od sytuacji społeczno-gospodarczej kraju w walucie, którego denominowany jest zobowiązanie. Zdarzały się również zapisy uprawniające bank do obniżenia kwoty kredytu w przypadku niewywiązywania się kredytobiorcy ze zobowiązań w stosunku do podmiotów trzecich, takich jak Urzędy Skarbowe.

W umowie mogą również znaleźć się paragrafy nakładające na klienta dodatkowe obowiązki. Za wzór w tym przypadku może służyć konieczność uzyskania zgody banku, przy zaciąganiu kolejnego kredytu, czy pożyczki.

Czerwona lampka powinna zaświecić się nam za każdym razem, gdy treść umowy wydaje się nam nieprecyzyjna, pozwalająca na dowolną interpretację. W takiej sytuacji należy pamiętać, że przedstawiciel banku nie tylko powinien, ale ma obowiązek dokładnie wytłumaczyć nam, co one dla nas oznaczają.

 

 

Dział Analiz DOPOZNANIA.PL