pexels.com

Styl nowojorski versus polskie realia

8 grudnia, 2017

Nowy Jork… Miasto-muza. Ukochane miasto mistrza komediowego ujmowania świata Woody’ego Allena, a przy okazji najludniejsze miasto Stanów Zjednoczonych, centrum światowego biznesu, mediów, sztuki, mody. Miasto wpływów, trendów i ponadczasowego stylu.

Nowy Jork święci triumfy w każdym z obszarów ludzkiej aktywności, również, a może przede wszystkim, w designie. Od pewnego czasu nowojorski sposób kreowania przestrzeni cieszy się popularnością również w naszym kraju. Na jego korzyść przemawia prostota stylu i ponadczasowość form w zestawieniu z niezwykłą dbałością o szczegóły. Dzięki takim uniwersalnym zestawieniom design w stylu nowojorskim zachowuje proporcje i lekkość form.

Polakom szczególnie podoba się fakt, że z takim pietyzmem dba się tu o barwę (styl nowojorski odchodzi od schematu dobierania kolorów ton w ton, ale preferuje szary, biały i czarny) oraz dobór faktur i tkanin. Jak się łatwo domyślić, materiały muszą być najlepszej jakości, ale też interesujące – nie stroni się więc tu od form wzorzystych wspartych drewnianymi lub niklowanymi, polerowanymi, idealnie wykończonymi zdobieniami, które są chyba najbardziej rozpoznawalnymi elementami tego stylu. Przyznać trzeba, że nowojorski trend to estetyka, która dość łatwo urzeka; mocno operuje światłem i cieniem, tworząc klimat wnętrza, frapuje detalami, przyciąga wygodą.

Nie może zatem dziwić fakt, że odnajdują się w tym stylu zarówno wielbiciele vintage, art deco, jak też retro czy orientu. Nowy Jork balansuje bowiem pomiędzy wieloma estetykami, czerpie inspiracje, dając w zamian umiarkowanie i przytulność, klasykę i nowoczesność, trwałość i ulotność.

Choć przyznać trzeba, że aranżacja małych mieszkań zgodnie z przyjętymi tu regułami może stanowić pewien problem, bo to styl, który lubi przestrzeń, nie jest jednak niemożliwa! Jeśli nasze mieszkanie nie mieści się w definicyjnej ramie apartamentów, możemy przecież sięgnąć po te najbardziej charakterystyczne z artefaktów nowojorskich, już tym samym czyniąc je dość niepowszednimi.

Trzeba tylko pamiętać, że wnętrza w stylu nowojorskim lubią precyzję, odnajdują się w symetrii, bądź planowanej dysharmonii, zaś ich najważniejszym zadaniem jest przyciąganie wzroku, kuszenie pięknem. Cóż, powabność wydaje się tu najbardziej odpowiednim słowem-kluczem. W salonie „nowojorskim” powinien więc się znaleźć charakterystyczny mebel (wygodna kanapa lub fotel), wokół którego skoncentrują się pozostałe elementy, dopełniające całość – jednym z niezastąpionych jest lampa, a właściwie kilka lamp, najlepiej chromowanych, upewniających, że to dom człowieka z charakterem, niebanalnego.

I jeszcze jedno: ten trend musi mieć wszystko na swoim miejscu, pod kontrolą, przemyślane, ultra-szykowne, przede wszystkim zaś komfortowe. To właśnie funkcjonalność, komfort oraz ponadczasowe piękno pozwalają nam zaaranżować nasze często niezbyt duże powierzchnie mieszkalne zgodnie z nowojorskim trendem. Tym bowiem, co kreuje tę estetykę, jest przede wszystkim pragmatyzm wnętrza, któremu, trzeba to przyznać, trudno odmówić uroku.

 

Anita Drzewiecka, ekspert DOPOZNANIA.PL