Pierwsze promienia słońca zdążyły nas już pozytywnie nastroić. Tak, tak, wiosna blisko, pora więc pomyśleć o tym, by zaprosić ją do naszych domów oraz na balkony. Szczególnie te ostatnie sprzyjają wiosennej przemianie, odwdzięczając się nam przepiękną zielenią.

Zanim jednak kupimy wymarzone kwiaty, warto pokusić się choćby o niewielkie odświeżenie przestrzeni. Jeśli balkonową posadzkę pokrywają płytki ceramiczne, zapewne wystarczy tylko zamieść pozostałości po zimie i umyć podłogę. Nierzadko zdarza się, że mróz czyni większe szkody, toteż należałoby się przyjrzeć uważnie, w jakim stanie jest balkon. Czasami poza samym posprzątaniem niezbędne okazują się drobne remonty, takie jak uzupełnienie fug czy impregnacja drewnianych elementów. Można też oczywiście pomyśleć o kupnie nowego stolika bądź krzeseł, bo choć moda balkonowa nie zmienia się jakoś radykalnie, to jednak średnio akceptuje zużyte meble. Jeśli jesteśmy przy temacie zakupów – przydać się też mogą nowe tekstylia, lampiony i romantyczne lampki, które z pewnością umilą nam długie wieczory pośród zieleni. Dobrym pomysłem będą także eko-meble, których wykonanie przyniesie całej rodzinie sporo zabawy.

Jeśli po takim przeglądzie stwierdzimy, że jesteśmy gotowi na więcej, pora zastanowić się nad doborem roślin. Nie ma co ukrywać, że kluczem do sukcesu jest tu właściwa selekcja. Nie możemy wszak zapominać, że balkony i tarasy od strony zachodniej są najdłużej wystawione na działanie słońca i przy naprawdę upalnych latach balkon może się zamienić w jałową pustynię. W tym przypadku należy więc wybrać rośliny światłolubne, odporne na temperatury – jak łatwo się domyślić najlepiej sprawdzą się tu rośliny afrykańskie, na przykład gazanie, dimorfoteki bądź portulaki.

Inaczej rzecz się ma w przypadku balkonów od strony południowej – tutaj mamy znacznie większe pole do popisu, bo choć słońce przygrzewa tu mocno, to jednak na tyle krótko, by nie uszkodzić roślin. Południe lubuje się więc w różnorodności. Odpowiednie będą tu zarówno odporne pelargonie, petunie i werbeny, jak też byliny, na przykład rozchodniki.

Z kolei balkon od strony północnej, wydaje się, że najmniej wdzięczny, z pewnością polubi wytrzymały kopytnik – niską roślinę o lśniących liściach. Dobrze będą się też na takim balkonie czuły różne odmiany cisów. Balkon od strony wschodniej to istny raj dla gatunków, które cenią sobie słońce, ale nie przepadają za jego nadmiarem. Idealne warunki znajdzie tu dzwonkowata fuksja i wilec. Balkon wschodni jest też doskonałym miejscem dla pnącz i coraz bardzie ostatnio u nas popularnych ziołowych ogródków.

Nie zapominajmy przy tym o doborze donic, jak zwykle opłaca się postawić na jakość: te glinianie z pewnością znacznie dłużej zatrzymają wodę niż plastikowe. Niby detal, a jednak może wpłynąć na wzrost naszych wymarzonych roślin. Kiedy już je wreszcie posiejemy bądź posadzimy, przyjdzie czas oczekiwania, a więc pora, by wyposażyć się w miękkie poduszki i… uzbroić w cierpliwość, na pewno już wkrótce zostanie nagrodzona.

Anita Drzewiecka, ekspert DOPOZNANIA.PL