11 czerwca, 2016Porady

Kredyt mieszkaniowy – jak go zaciągnąć?

W dzisiejszych czasach ciężko jest znaleźć Polaka, czy polską rodzinę, której oszczędności pozwalają na zakup nowego mieszkania. Aby zostać właścicielem własnego M trzeba najczęściej zaciągnąć kredyt. Poniżej krótko podsumowujemy główne etapy drogi jaką musi przejść potencjalny kredytobiorca.

W dzisiejszych czasach ciężko jest znaleźć Polaka, czy polską rodzinę, której oszczędności pozwalają na zakup nowego mieszkania. Aby zostać właścicielem własnego M trzeba najczęściej zaciągnąć kredyt. Poniżej krótko podsumowujemy główne etapy drogi jaką musi przejść potencjalny kredytobiorca.

Policz na co Cię stać

Myśląc o czterech kątów warto mocno stąpać po ziemi. Gdy mamy już upatrzone wyśnione nowe mieszkanie w Poznaniu w następnej kolejności musimy przejść do bardziej przyziemnych spraw i po prostu sprawdzić czy nas na nie stać. W tym miejscu należy dokonać oceny zdolności kredytowej. Niezwykle pomocny może być w tym wypadku Internet. Można znaleźć bowiem wiele internetowych kalkulatorów, które wskażą nam na jaki lokal mieszkalny możemy sobie pozwolić, a jaki musi przynajmniej na razie pozostać w sferze marzeń. Ważne jest, żeby w pełni przemyśleć, jakie są nasze realne możliwości finansowe. Nie chodzi tutaj tylko o stan dzisiejszy. Musimy zastanowić się, jak dźwiganie na barkach kredytu przełoży się na nasz finansowy „standing” za rok, czy za pięć lat. Taka analiza pomoże nam uniknąć błędu, który stał się udziałem frankowiczów – przecenienia swoich możliwości finansowych w długim okresie czasu.

Porównaj ofertę banków

Gdy wiemy na jak duży kredyt możemy sobie pozwolić, czas znaleźć bank, który nam te pieniądze (oczywiście nie za darmo) pożyczy. Decyzja, którą podejmiemy składając podpis pod dokumentami będzie nas wiązać na długie lata. Warto więc ją dobrze przemyśleć i przede wszystkim dokładnie porównać ofertę poszczególnych banków. Co ważne, nie należy skupiać się jedynie na wysokości samej, co miesiąc odprowadzanej raty kredytu. W umowie, znajduje się bowiem wiele innych istotnych kwestii, które mogą mieć wpływ na łączną sumę kosztów. Trzeba tu wymienić chociażby wysokość prowizji za udzielnie kredytu, opłaty związane z dodatkowymi ubezpieczeniami itp. Poza tym nie da się jednoznacznie stwierdzić, że kredyt hipoteczny w jednym banku jest najlepszy. Wszystko bowiem zależy od oczekiwań kredytobiorców. Osoby nieco starsze, w dobrej sytuacji finansowej mogą poszukiwać zobowiązania, które będzie umożliwiało ominięcie prowizji za wcześniejszą, przyśpieszoną jego spłatę. Z kolei dla młodej rodziny z dziećmi, jeszcze na dorobku zapisy o zasadach wcześniejszej spłaty mogą nie mieć większego znaczenia.

Spotkanie na ubitej ziemi

W wyniku porównania ofert banków powinniśmy stworzyć krótką listę tych, które oferują najlepsze rozwiązania z naszego punktu widzenia. Trzypunktowa lista będzie idealna. Kolejnym krokiem jest odwiedzenie ich placówek i rozmowa z doradcą kredytowym. Spotkanie w banku często kojarzone jest ze stresem i trudnymi pytaniami, którymi przedstawiciel instytucji finansowej zasypuje petentów. W rzeczywistości spotkanie to powinno jednak przebiegać odwrotnie. Pracownik banku jest po to żeby rozwiać nasze wszelkie wątpliwości i odpowiedzieć na nasze pytania. Powinien również przedstawić nam pełny wykaz dokumentów, które są wymagane przez bank do podjęcia decyzji o udzieleniu kredytu.

Ocena ocenie nie równa

Finalnym etapem rozmów z bankiem (gdy nie mamy już żadnych uwag i pytań do umowy) jest złożenie wniosków kredytowych. W liczbie mnogiej. Dzięki temu będziemy mogli czuć się pewniej. Nawet, jeśli w jednym banku otrzymamy decyzję odmowną lub też ostateczna decyzja będzie się przeciągać, zawsze mamy jeszcze szanse w innych bankach.

Bank potrzebuje czasu, aby podjąć decyzję czy jesteśmy na tyle godni zaufania, aby przyznać nam upragniony kredyt. Poza prostą oceną możliwości finansowych banki dodatkowo prowadzą również tzw. ocenę scoringową, w której szacują ryzyko zaprzestania spłacania rat przez przyszłego kredytobiorcę. Ocena ta różni się w zależności od instytucji. Ogólnie rzecz biorąc opiera się ona jednak na analizie podstawowych informacji o kredytobiorcy z punktu widzenia statystyki. Jako ciekawostkę można podać fakt, że osoby, które na dokumentach podają stacjonarny numer telefonu zyskują przewagę na tymi wpisującymi numer komórki. Podobnie wyższą ocenę – przy takim samym poziomie zarobków – uzyskują zwykle pracownicy administracji państwowej w porównaniu do osób zatrudnionych w sektorze prywatnym. Praca w sektorze publicznym jest zdecydowanie bardziej pewna.

Negocjuj, daj sobie szanse

Nigdzie nie jest powiedziane ani napisane, że warunki kredytu jakie przedstawił nam bank są ostateczne i niezamienialne. Choć pracownicy instytucji finansowych niechętnie to przyznają to z bankiem naprawdę można negocjować. Dotyczy to zarówno poziomu marży, wysokości innych prowizji i opłat, jak i pozostałych zapisów. Warto więc wprost powiedzieć doradcy kredytowemu, że w umowie są pewne punkty, które nie do końca nam odpowiadają. Nic nas to nie będzie kosztować, za to zyskać możemy całkiem sporo. Jeśli mamy już pozytywną decyzję banku i jesteśmy zadowoleni z zapisów zawartych w umowie pozostaje tylko złożyć pod nią podpis.

Na koniec warto dodać jeszcze jedną ważną kwestię. To że zaciągnęliśmy kredyt nie oznacza wcale, że jesteśmy do niego uwiązani raz na całe życie i nic się nie da z tym zrobić. Gdy po kilku latach pod wpływem zmienionej sytuacji życiowej lub innej kondycji finansowej uznamy, że kredyt który wcześniej zaciągnęliśmy jest dla nas niekorzystny prawie zawsze można go zmienić. Służą temu kredyty refinansowe.

 

Dział Analiz DOPOZNANIA.PL