25 marca, 2016Porady

Wiosenne metamorfozy

Chyba żadna pora roku nie przynosi tak silnej i naturalnej potrzeby zmiany, jak wiosna. Kiedy tylko pierwsze promienie słońca dopieszczą nasze twarze, dając nadzieję na więcej, natychmiast odczuwamy chęć działania. To znak, że nasz organizm, podobnie zresztą jak cała przyroda, budzi się z zimowego odrętwienia. Ten przypływ energii warto dobrze spożytkować, czyniąc, na przykład, małą rewolucję w swoich czterech kątach. Z kolei jeżeli stoisz przed decyzją o zakupie nowego mieszkania lub nowego domu, czyż wiosna to nie najlepszy czas na tak ważny krok?

Chyba żadna pora roku nie przynosi tak silnej i naturalnej potrzeby zmiany, jak wiosna. Kiedy tylko pierwsze promienie słońca dopieszczą nasze twarze, dając nadzieję na więcej, natychmiast odczuwamy chęć działania. To znak, że nasz organizm, podobnie zresztą jak cała przyroda, budzi się z zimowego odrętwienia. Ten przypływ energii warto dobrze spożytkować, czyniąc, na przykład, małą rewolucję w swoich czterech kątach. Z kolei jeżeli stoisz przed decyzją o zakupie nowego mieszkania lub nowego domu, czyż wiosna to nie najlepszy czas na tak ważny krok?

Jeśli nie mamy żadnego konkretnego pomysłu bądź genialnego planu na zmianę, najlepiej zacząć od wiosennych porządków. Te nie będą wymagały od nas wielkich nakładów finansowych, zechcą za to sprawdzić stan naszej kondycji. Można oczywiście poprzestać na poukładaniu w szafach czy umyciu okien, zawsze to coś. Skoro jednak zdecydowaliśmy się podjąć wiosenne wyzwanie, warto przy okazji pozbyć się niepotrzebnych rzeczy i ukryć, przynajmniej na jakiś czas, typowo zimowe atrybuty: a zatem futrzaste okrycia, grube zasłony, ciężkie koce, które zimą nie dawały nam zmarznąć, zastąpmy teraz czymś lżejszym, co znacznie lepiej wpisze się w wiosenną estetykę. Niedrogim, acz efektownym sposobem będzie również wymiana dodatków – można na przykład wymienić stare abażury na nowe, lżejsze, kolorowe.

Przy okazji generalnych porządków można się nieco bardziej ośmielić i pomyśleć o wymianie poszewek albo uszyć lekkie zasłony. Ten nowy ład trzeba oczywiście czymś uzupełnić. Wcale jednak nie chodzi o to, by zagracić wnętrze nowymi przedmiotami, które zapełnią mieszkanie, czyniąc wnętrze chaotycznym. W doborze dodatków mamy ogromne pole do popisu, sztuka jednak polega na tym, by wybrać to, co istotnie będzie pasowało do całości i w subtelny, aczkolwiek zdecydowany sposób zdecyduje o charakterze całego wnętrza. Grunt, by trzymać się jednej, przemyślanej koncepcji. Nie ma chyba nic gorszego niż przypadkowo zestawione przedmioty, które zamiast zdobić, szpecą.

Jeśli chcemy czegoś więcej i na dłużej, trzeba będzie się trochę bardziej wysilić. O większym stopniu naszej wiosennej mobilizacji zaświadczą na przykład odświeżone ściany. Ale spokojnie, wcale nie trzeba zaraz malować całego mieszkania, w gruncie rzeczy wystarczy zmienić kolor tylko jednej ze ścian lub ozdobić ją tynkiem. Jeśli chcemy idealnie wpasować się radosny nastrój, dobrze wybrać jasne barwy – hitem jest kolor błękitny wpadający w gołębi, ale dekoratorzy wnętrz polecają również wszelkie odcienie żółtego i turkusu. Jeżeli nasze mieszkanie nie wymaga radykalnego odświeżenia, a ochota na metamorfozę nie mija, możemy zdecydować się na jakąś naklejkę, plakat bądź tapetę, które, umiejętnie dobrane, nadać mogą całości naprawdę nowego charakteru. Również w tym przypadku zmiany wcale nie muszą być wielkie ani też bardzo kosztowne, nikt nie każe nam wymieniać wszystkich mebli na nowe, możemy za to pomyśleć o przemalowaniu starej komódki. Efekt malowany!

Dopełnieniem, które sprawdzi się w każdym domu, będą… jakże by inaczej: kwiaty. Urokliwe krokusy, słoneczne żonkile lub przyjazne bratki uczynią nasz dom prawdziwie radosnym. Nie ma co zwlekać! Wiosna wysłała już w tym roku pierwsze sygnały, jakby znowu (który to już raz?) chciała nas przekonać, że naprawdę warto zacząć zmieniać nasze życie (na lepsze!). Zacznijmy więc już teraz… od wiosennej metamorfozy mieszkania.

Anita Drzewiecka, ekspert DOPOZNANIA.PL