W minioną środę, tj. 12 października w Katowicach ogłoszono start nowego rządowego programu Mieszkanie Plus. Miejsce inauguracji nie jest przypadkowe – to właśnie tu powstaną pierwsze tanie lokale na wynajem. Za realizację pilotażu projektu odpowiada spółka BGK Nieruchomości, która do tej pory podpisała 17 listów intencyjnych i porozumień z samorządami. Co wiemy na temat programu?

Cel programu   

Mieszkanie Plus, podobnie jak obowiązujący do końca 2018 roku program Mieszkanie dla Młodych ma na celu poprawę sytuacji mieszkaniowej Polaków. Jednak zdaniem rządu, propozycja ta jest absolutnie wyjątkowa: Wierzymy, że programem Mieszkanie Plus uruchamiamy nieruszone jeszcze pokłady energii społecznej i energii gospodarczej – powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki. Według statystyk, na dzień dzisiejszy na 1000 Polaków przypadają ok. 363 mieszkania, co stawia nas w ogonie Europy. Zgodnie z założeniami PiS do końca 2030 roku w ramach projektu zrealizowanych zostanie blisko 3 mln mieszkań, co pozwoli osiągnąć unijną średnią 435 lokali na 1000 mieszkańców. Aby te obietnice spełnić, rząd budować będzie tanie mieszkania na wynajem z opcją dojścia do własności. Rząd zapewnia, że stawki będą o 40-50% niższe od tych funkcjonujących obecnie na rynku. W praktyce za metr kwadratowy wynajmowanego „M”, w zależności od lokalizacji, będzie trzeba zapłacić od 10 do 20 zł miesięcznie. W przypadku wynajęcia z docelowym wykupem mieszkania, czynsz rośnie o ok. 20%, co daje nam kwotę od 12 do 24 zł. Przeniesie własności będzie możliwe po ok. 30 latach. Co ważne, jeżeli najemca zrezygnuje z tej opcji otrzyma zwrot 20% nadpłaty.

Jak to możliwe?
Niska cena wynajmu idzie w parze z niskim kosztem realizacji inwestycji. Kluczem do tanich lokali są m.in. grunty, na których mają one powstać. Zgodnie z założeniem wszystkie budynki objęte programem Mieszkanie Plus budowane będą na terenach, które zostaną wniesione do Narodowego Funduszu Mieszkaniowego przez spółki Skarbu Państwa, jednostki samorządu terytorialnego czy prywatnych inwestorów. Jak zapewnia rząd, projekty realizowane będą bez angażowania pieniędzy podatników. Jako źródła finansowania wymienia się m.in. budżet państwa, środki Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, fundusze europejskie i środki prywatne. Istotne w kwestii obniżenia kosztów będą także zastosowane technologie, przy czym według rządu nie będą to budynki z wielkiej płyty.

Gdzie? 
Pilotażowe nowe mieszkania na wynajem powstaną w: Katowicach, Chorzowie, Białej Podlaskiej, Poznaniu, Starogardzie Gdańskim, Wałbrzychu, Stalowej Woli, Skawinie, Radomiu, Trzebini, Tychach, Wrześni, Dębicy, Gliwicach, Kobyłce, Nowej Dębie i Pelplinie. Szczegółowe lokalizacje oraz dalsze plany nie są jeszcze znane.

Dla kogo?
Mieszkanie Plus adresowane jest do osób, których nie stać na zaciągnięcie kredytu hipotecznego ani na wynajem lokalu po obecnych stawkach. Zgodnie ze słowami premier Beaty Szydło, program jest otwarty i każdy może ubiegać się o tańsze cztery kąty. Istnieje jednak pewien haczyk. Łatwo przewidzieć, że po rządowe lokale ustawi się kolejka, w której znajdą się uprzywilejowane jednostki. Pierwszeństwo z pewnością będą mieć rodziny wielodzietne oraz rodziny wykazujące niskie dochody. Co z osobami samotnymi czy pozostającymi w wolnych związkach? Jak twierdzi rząd, program bierze pod uwagę także interesy tych grup obywateli, jednak kiedy w praktyce mogą doczekać się swojego taniego „M” na wynajem – to pytanie pozostaje bez odpowiedzi.

Mieszkanie Plus lekiem na całe zło?
Choć perspektywa wynajmu za mniejsze pieniądze brzmi obiecująco, program już na tym etapie budzi kilka wątpliwości. Niskie koszty budowy mieszkań wiążą się niestety z gorszą jakością. Pomimo, że szczegóły dotyczące metrażu i standardu lokali nie są jeszcze znane, już teraz jako znaczący mankament wymienić można brak garaży. Co więcej, wzniesione w ramach programu obiekty mogą być tzw. galeriowcami, czyli budynkami, w których mieszkania usytuowane są wzdłuż otwartego ciągu komunikacyjnego, biegnącego przed elewacją. W tym miejscu należy się zastanowić ilu najemców będzie chciało posiadać takie „M” na własność.