pixabay.com

Bezpieczny kredyt część 3: kredyt w obcej walucie – czy jest sens ryzykować?

6 lipca, 2016

W chwili obecnej niewiele osób zaciągających kredyt na zakup mieszkania wybiera zobowiązanie w obcej walucie. Jest to pozytywna tendencja, gdyż kredyty walutowe niosą ze sobą dodatkowe ryzyka, które nie występują w przypadku zobowiązań złotówkowych.

Decydując się na kredyt walutowy w pierwszej kolejności należy dobrze zastanowić się jak wahania kursu walutowego mogą wpłynąć na wysokość spłacanych rat. To że dzisiaj sytuacja gospodarcza sprawia, iż np. rata walutowa jest niższa od tej wyrażonej w złotówkach nie oznacza, że za kilka lat sytuacja będzie taka sama. Dobrze widać to na przykładzie problemów, z jakimi muszą dzisiaj mierzyć się Frankowicze. Osoby, które zaciągały kredyty we franku szwajcarskim w latach 2007 – 2008 na początku spłacały wyraźnie niższe raty, niż bardziej ostrożni kredytobiorcy wybierający złotówki. Obecnie jednak sytuacja ta się odwróciła, a los wielu Frankowiczów, którzy muszą zwrócić do banku nieraz wielokrotność zaciągniętego zobowiązania jest nie do pozazdroszczenia. Największe komplikacje mogą mieć miejsce wówczas, gdy w kraju z którego pochodzi waluta naszego kredytu rosną stopy procentowe, co z czasem przekłada się także na wzrost kursu. W tym wypadku kredytobiorca będzie bowiem musiał zapłacić więcej zarówno ze względu na wyższe oprocentowanie, jak i na niekorzystny kurs wymiany waluty.

Ważną kwestią nadal pozostają spready walutowe. Jeszcze kilka lat temu banki czerpały dodatkowe, niemałe zyski z ustalania spreadów dla udzielonych kredytów mieszkaniowych w obcych walutach. Comiesięczne spłaty klienta są bowiem rozliczane po kursie sprzedaży, z kolei bank udziela kredytu po kursie kupna. Różnicę między dwoma kursami stanowi spread walutowy. Przez długi czas banki same określały wysokość spreadów, co jak łatwo się domyślić często było niekorzystne dla klientów. Samowolkę zakończyła dopiero ustawa antyspreadowa z 2011 roku. Decydując się na kredyt w walucie warto jednak upewnić się, w jaki sposób bank w umowie formułuje sposoby i terminy wyznaczania kursu walutowego. Te zasady będą miały wpływ na wartość kwoty kredytu pozostającą do spłaty oraz wysokość samych rat.

Furtką, umożliwiającą ucieczkę od obcej waluty jest przewalutowanie. Przed złożeniem podpisu na umowie należy więc sprawdzić, czy i ewentualnie jak wysokie opłaty może pobrać bank za przeprowadzenie takiej operacji. Podsumowując warto jednak pamiętać, że żadne zapisy umowy nie są w stanie uchronić nas przed ryzykiem kursowym, które można skutecznie popsuć radość z nowego mieszkania w Olsztynie. Najlepiej chyba więc pozostać wiernym zdroworozsądkowej zasadzie mówiącej, iż kredyty powinno zaciągać się w walucie w której osiągane są dochody.

 

 

Dział Analiz DOPOZNANIA.PL