pexels.com

Pies w domu, czyli jak przygotować mieszkanie na przyjęcie zwierzęcia

24 października, 2016

O tym, że czworonożny przyjaciel w domu to nie tylko pokłady miłości, ale i spore wyrzeczenia wie doskonale każdy właściciel. Ten artykuł nie wniesienie pewnie nic nowego do jego życia. Jest jednak spora grupa osób, które chętnie przygarnęłyby psa, ale wciąż znajdują na swej drodze jakieś przeszkody. Jedną z nich jest obawa przed zniszczeniem nowego mieszkania.

Jako właścicielka trzyletniego pupila spieszę donieść, że lęki te są na wyrost, a dobra organizacja pomoże zapobiec wszelkim nieszczęściom. Rzecz tylko w tym, by się na przyjęcie zwierzęcia przygotować.

Zaczynamy od wydzielenia przestrzeni. To zapewni psu bezpieczeństwo, ale też zabezpieczy przestrzeń mieszkalną. Jeśli zatem nie chcemy, by zwierzę wchodziło po schodach, przygotujmy barierkę, która zagrodzi mu drogę. Usuńmy też, na pewien czas, zbędne przedmioty, których działanie szczególnie młody wiekiem ulubieniec zawsze gotów jest wypróbować. A zatem, na tyle ile możemy, odłączamy wszelkie okablowanie (nigdy nie zostawiamy włączonych przewodów, jeśli pies jest sam w domu, a może mieć do nich dostęp!). Tu pojawia się problem znudzonego psa w domu: zainteresowanych organizacją czasu zwierzęciu odsyłam do portali i sklepów internetowych.

Szukających dalszych wymówek znowu rozczaruję: problem pogryzionych mebli już nie istnieje – wystarczy kupić odpowiedni spray w sklepie zoologicznym. Zdecydowanie odradzam smarowanie nóg krzeseł musztardą i podobnymi substancjami. Szkoda musztardy, a poza tym: to nie działa.

Kwestia sprzątania po psie (ach, ta sierść!) oczywiście nie ma końca. Tu krótko: trzeba się zaopatrzyć się w dobry odkurzacz (czasem to dobry powód, by wreszcie wyrzucić stary sprzęt). Wbrew pozorom dobry odkurzacz wcale nie oznacza najdroższy.

Takich problemów mogłabym przytoczyć bez liku – na przykład siusiający szczeniak. Cóż. W sklepach zoologicznych są specjalne maty (można kupić taniej w aptece, może nie tak „profesjonalne”, przyciągające psy zapachem, ale z pewnością funkcjonalne). Raz nagrodzony pupil chętnie będzie z nich korzystał, wytrącając nam wszelkie argumenty. Za to ile da nam miłości, tego wycenić nie sposób.

 

Anita Drzewiecka, ekspert DOPOZNANIA.PL